FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

21 czerwca 2017

Piękna pamiątka I Komunii Świętej


Mam kompletnego bzika na punkcie pamiątek. Moja mama wiecznie się o to ze mną sprzecza. Bo to co dla niej jest zwykłym śmieciem, dla mnie ma niepowtarzalną wartość. Zawsze tak miałam. Może dlatego fotografia jest dla mnie tak bardzo ważna. Uwielbiam uwieczniać ulotne chwile na zdjęciach. To niesamowite ile wspomnień jest zamkniętych na takim jednym niewielkim kawałku papieru. Dlatego też w naszym domu wszystkie ważniejsze i mniej ważne momenty są fotografowane. A większość zdjęć staramy się drukować. Czasem jest to zwykłą fotoksiążka, czasem jakiś album. Ale ogólnie zawsze staram się coś pod ręką mieć. I naprawdę uwielbiam wracać do tych zdjęć. To najlepsza pamiątka jaką mam.

Jestem też zdania, że wyjątkowe dni, powinny mieć wyjątkowe oprawy. Dlatego też chrzciny, komunie święte, śluby zawsze drukuję w albumach. Przyznam Wam się szczerze, że nawet pamiątkę z pierwszych urodzin także mam w albumie. Czym one się różnią od książek? No cóż, z pewnością zazwyczaj mają mniej stron, ale za to jakość ich wykonania zapiera dech w piersiach. Okładki są grube, bardzo często wypełnione gąbką, więc są też puszyste i miękkie. Natomiast kartki wewnątrz twarde jak w dziecięcych książeczkach. Podoba mi się również to, że rozkładają się one zupełnie na prosto, nie widać tego zagięcia w połowie książki, dzięki czemu spokojnie możemy umieszczać fotografie na połączeniu dwóch stron i nie musimy martwić się o to, że na przykład twarz dziecka wyjdzie na samym środku i połowa nie będzie widoczna. Fantastyczna jest także jakość druku w takich albumach. Idealna ostrość, odwzorowanie kolorów. Mam wrażenie, że postacie w takim albumie są żywe i zaraz zaczną do mnie wychodzić. Uwielbiam takie produkty. Wysoka jakość na wyciągnięcie ręki. Perfekcjonizm w każdym calu. Oglądając taki produkt mamy pewność, że nasze fotografie są wykonane z największą starannością i dbałością o każdy maleńki szczegół. Jestem zakochana i wiem, że jeszcze nie raz do nich wrócę. A dziś pokażę Wam dla przykładu taki oto cudowny album wykonany w 
Jestem w nim zakochana bez pamięci. Polecam gorąco! Cudo!




















1 komentarz:

  1. Twoje wpisy zawsze bardzo miło się czyta :)
    Powiem Ci, że nie miałam pojęcia , że istnieją albumy z twardymi kartami w środku :) Bardzo fajna opcja by uczcić wyjątkowe dni z naszego życia :) Myślę, że super się nada jako prezent na pamiątkę dla dziadków, chrzestnych czy innych bliskich nam osób :) Dzięki za te wpis
    Twój album wygląda obłędnie :) :*

    OdpowiedzUsuń


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach