FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

5 kwietnia 2017

Z piłeczką


Miałam swego czasu fazę na zdjęcia w domu. Nie dlatego, że sesje studyjne jakoś specjalnie mnie kręcą. Po prostu przez pewien czas w zeszłym roku na dworze było wyjątkowo brzydko, a moje dzieci po każdym spacerku chodziły zasmarkane. Dlatego też nasze spacery ograniczały się do minimum i nawet nie próbowałam wtedy robić jakichkolwiek zdjęć poza domem. A ponieważ pasja fotografowania jest naprawdę silnym uzależnieniem - nie mogłam się powstrzymać by nie pokombinować w inny sposób. I tak w ciągu kilku dni powstało kilka domowych sesji zdjęciowych. Przyznam szczerze, że byłam przekonana, że pokazałam Wam je już wszystkie. A tu niespodzianka! Jeszcze jedna mi się zapodziała i dziś postanowiłam ją wam pokazać. Niby nic wielkiego, ale według mnie - fajna pamiątka. Zresztą zobaczcie sami :)





















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach