FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

29 marca 2017

Lekcja 3, 4, 5 i 6


Plan był taki, że do każdej lekcji będę się bardzo sumiennie przygotowywać. Każde zagadnienie testować, po czym z szeregu fotografii wykonanych właśnie w celu odrobienia danej pracy domowej wybiorę choć kilka by pokazać Wam tutaj. Niestety nie przewidziałam tego, że mogę mieć zaległości. Że jakaś lekcja zajmie mi znacznie więcej czasu i będę miała poślizg. A tak właśnie się stało. I pewnie nie raz stanie. Bo naprawdę nie zamierzam robić niczego po łebkach. Nie chcę tylko liznąć tematu i nic poza tym. Chce wyciągnąć z każdej lekcji maksimum i zrobić z niej pożytek. Bo nawet jeśli wiedziałam o jakimś zagadnieniu, które w danej chwili zostało opisane, nie oznacza, że nie mogę spojrzeć na nie z innej strony. Nie mogę poćwiczyć innych metod fotografowania. Pobawić się zdobytą wiedzą. Mam rację? I tak właśnie doszliśmy do momentu. w którym tłumaczę się z mojego dzisiejszego  zbiorczego posta. Wiem, że powinny być trzy skoro dotyczą trzech lekcji. Ale nie wpisy na tym blogu są w tym przypadku najważniejsze, lecz moje przygotowanie do kolejnych wyzwań. Najbardziej zależało mi na tym, by dobrze przećwiczyć pracę na trybach w moim aparacie. W końcu zdjęcia nie zając, nie uciekną. Zawsze zdążę je pokazać. A to że będą wszystkie razem to chyba najmniejszy problem. Grunt, że są i według mnie - na nudę raczej narzekać nie możecie prawda? Tak więc zapraszam do oglądania. 




























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach