FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

7 marca 2017

Lekcja 1




Fotografią interesuję się od bardzo dawna. Tak naprawdę nie jestem w stanie powiedzieć Wam kiedy ta moja przygoda się zaczęła. Wiem jednak, że moim pierwszym aparatem był jakiś rosyjski automat, który choć kupiony za grosze na jakimś bazarku - sprawował się idealnie. Zdjęcia oczywiście rejestrowane były na kliszy. I pamiętam doskonale ten dreszczyk emocji gdy szłam do fotografa po ich odbiór. Teraz, gdy opowiadam o tym Alicji, moje dziecko nie może uwierzyć, że coś takiego mogło istnieć. Jak można robić zdjęcie i nie móc ich podejrzeć?! Trzeba było płacić za robienie zdjęć, bo bez papierka w środku nie działał aparat? Dziwne prawda. No cóż, to kolejne pokolenie już tego nie zrozumie. Przyzwyczajone jest do wygody. Tak skomplikowane rozwiązania nie mieszczą im się w głowie. Mój pierwszy aparat cyfrowy kupiłam już po ślubie. To był hit! Całe 2 mpix! A potem już poleciało. Trochę tych aparatów w między czasie było. Jedne lepsze, inne gorsze, ale żaden nie dorównywał temu, który mam w tej chwili. O lustrzance marzyłam od bardzo dawna i nie wierzyłam, że kiedykolwiek uda mi się ją zdobyć. Na szczęście marzenia jednak się spełniają. Jak to się mówi: chcieć to móc!

Teraz nie pozostaje mi nic innego jak tylko pracować nad swoimi umiejętnościami. Wiem, że ograniczenia sprzętowe będę odczuwała zawsze i wszędzie. W końcu w miarę jedzenia apetyt rośnie. Kupujesz jeden obiektyw, a już marzysz o kolejnym. Tak jest i na pewno będzie już zawsze. Ale to przecież nie aparat robi zdjęcia tylko fotograf. Dlatego też postanowiłam zrobić coś z tą moją wiedzą fotograficzną. I tak zaczęłam się szkolić. Nie będę się na razie chwalić gdzie i jak. Ale powiem tylko, że póki co nauka ta pomoże mi jeszcze lepiej opanować ten mój sprzęt. I może wtedy moje zdjęcia staną się lepsze. 

Ten blog powstał prawie trzy lata temu. Od początku założeniem moim było pokazywać tu zdjęcia, które uważam za dobre i fajne. Oczywiście te fotografie, które kiedyś uważałam za dobre, teraz nie do końca według mnie takie są. Ale to świadczy tylko o tym, że stale robię postępy, uczę się i ten mój fotograficzny warsztat się rozwija. Nie zamierzam zatem niczego tutaj zmieniać. Myślę, że jest ok. Za to od czasu do czasu pokażę Wam także fotografie, które będę wykonywać w ramach tej mojej nowej nauki. Nie będą to zorganizowane sesje zdjęciowe. To raczej pojedyncze kadry, które zamierzam wykonywać w ramach ćwiczeń. Tak więc dziś zaczynam. Mam nadzieję, że moje kolejne zdjęcia będą już tylko lepsze :)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach