FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

5 stycznia 2017

Kalendarz 2017




Minął kolejny rok. Nie wiem sama kiedy. Umknął mi tak szybko, że nawet nie zauważyłam kiedy zaczęłam przygotowywać się do Bożego Narodzenia. A potem rach ciach - Sylwester i... kolejne postanowienia noworoczne. Ale powiem Wam, że w zasadzie niczego nowego nie wymyśliłam. Jeśli chodzi o sprawy prywatne - wszystko po malutku zmierza ku lepszemu. Musze jedynie trochę nad sobą popracować, a to najgorsze co może być. Mam okropnie słabą wolę... Jeśli natomiast chodzi o moje pasje i pragnienia - tutaj także wszystko zależy ode mnie. Wiem, że wkrótce bardzo mocno skurczy mi się czas. Natalka wróci do przedszkola, a ja do pracy. Ale to nie oznacza, że nie mogę nadal marzyć. Fotografia to moja pasja. Zawsze znajdę na nią czas. Możliwe, że nie tak dużo co teraz, ale i tak jestem pewna, że nie pozwolę, by mój sprzęt zbierał kurz. Prędzej zaniedbam blog niż przestanę robić zdjęcia... No właśnie. A jeśli chodzi o fotografię, manie robienia zdjęć i postanowienia noworoczne to... znów mam się czym pochwalić. To już drugi raz kiedy wytrwałam w projekcie


Chyba jeszcze nigdy żadnego postanowienia nie realizowałam z takim zapałem i satysfakcją. Sam fakt, że robię to co kocham to już ogromna radość. A gdy jeszcze zerkam do archiwum moich zdjęć i widzę jaką fantastyczną pamiątkę tworzę moim dziewczynom - to już w ogóle euforia nie od opisania. Poza tym zdjęcia te nie leżą sobie gdzieś w koncie i nie zostają zapomniane. Wiele z nich trafiło do naszego nowego kalendarza ściennego. Od trzech lat je projektuję i to w zasadzie one były motorkiem napędowym by tworzyć wspólną galerię zdjęć moich córek. Trzy lata temu podczas tworzenia kalendarza okazało się, że mam bardzo mało wspólnych zdjęć moich dziewczyn. Postanowiłam to zmienić i już kolejnego roku - miałam ich tyle ile trzeba, czyli 12! Byłam zachwycona efektem i... przez cały kolejny rok projekt znów mi towarzyszył. Niekiedy było ciężko, ale się udało. Jestem szczęśliwa! A zwieńczeniem tej naszej całorocznej pracy jest oczywiście kolejny kalendarz na naszej ścianie! Wybór padł na


Od zawsze drukowałam u nich kalendarze dla mojej mamy i uważam, że są świetne!
Niska cena, banalnie prosty projektant, ogromny wybór szablonów, bardzo wysoka jakość wykonania, błyskawiczna realizacja zamówienia...

No i powiedzcie mi, czego chcieć więcej??
Ok, ale dość już tego gadania. Teraz Wam ten nasz cudny kalendarz pokażę :)
Zapraszam!




















2 komentarze:

  1. Oj warto było cykać te zdjęcia co miesiąc... Wspaniały kalendarz teraz powstał :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ��Piękne kalendarze :) Z pewnością wymagały dużych nakładów cierpliwości i pracy :)

    OdpowiedzUsuń


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach