FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

2 listopada 2016

Marta



Stale pokazuje Wam tu zdjęcia moich dziewczyn, ale tak naprawdę ostatnimi czasy tylko im je robię. Nie mam chętnych do sesji, nie mam czasu na jakieś zorganizowane spotkania. Jakoś ostatnio ciągle coś się dzieje. A do tego pogoda nie sprzyja sesjom plenerowym, więc z takimi zdjęciami muszę czekać do wiosny... Choć przyznam Wam się szczerze, że marzą mi się jakieś nowe modelki i modele. Marzą mi się zdjęcia komuś, kto nie będzie mi uciekał sprzed obiektywu i kogo nie będę musiała przekupywać lodami czy maratonem filmowym do późnego wieczora ;) Nie no... przesadzam. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że każde nasze wypady w plener są okraszone przekupstwem. Moje dziewczyny chyba już się przyzwyczaiły, że mama ma bzika na punkcie zdjęć i wiedzą, że tak najłatwiej zrobić mi mega przyjemność. Więc z reguły współpracują. Nie zawsze jest różowo, bo czasem mamy różną wizję efektu końcowego, ale jest dobrze. Nie mogę narzekać...

Dziś jednak będę miała dla Was malutką odmianę. Zobaczycie nie moje dziewczynki lecz Martę, moją blogową psiapsiółę. Poznałyśmy się jakieś 7 lat temu i od tamtej pory żyć bez siebie nie możemy. Wspólne blogi, pasje, pogaduchy. Choć nie... to ostatnie zdarza nam się coraz rzadziej. A to wszystko przez jej manię siedzenia przy komputerze w godzinach, kiedy normalni ludzie śpią. Niestety tak to już jest... Ja się starzeję i potrzebuję znacznie więcej odpoczynku niż za starych dobrych czasów. A Marta nadal prowadzi nocny tryb życia jak nietoperz. Tylko zamiast polować pisze recenzje do książek ;)

Jak już wspomniałam, wiele nas łączy. Blogi, książkoholizm i zdjęcia. I sądzę, że obie najbardziej uzależnione jesteśmy od tego ostatniego. Podobne jest także to, że obie zdecydowanie lepiej czujemy się po tej drugiej stronie aparatu. Ucieszyłam się zatem, że tym razem ta szalona kobieta postanowiła zrobić mały wyjątek i mi za pozować.  Łatwo nie było, bo choć wygląda fajnie i na zdjęciach wychodzi super, to jest coś czego ma w nadmiarze. A mianowicie kompleksów! Ciągle tylko słyszałam że tak nie zrobi bo nie ma 15 lat, a tak nie stanie bo jej wyskoczy to czy tamto. Tu mi poprawisz, tam przysłonisz, a z tej stron to w ogóle tragedia! Weź nawet się nie zbliżaj! No i jak tu takiej robić zdjęcia? Jeśli każda kobietka jest taka wymagająca i kapryśna to ja pasuję. To moja pierwsza i ostatnia sesja kobieca na blogu :P

A tak poważnie - zdjęcia poszły bardzo sprawnie i fajnie. Ubawiłyśmy się przy tym nie źle. Miałam w planach wytarzać Martę w ptasich odchodach, a tymczasem sama przysiadłam na kupie jakiejś wrednej mewy. Miało być więcej, ale zabrakło trochę czasu. Mam nadzieję, że jeszcze to kiedyś nadrobimy. Może wreszcie uda mi się zagonić do zdjęcia całą czwóreczkę Państwa T?? Fajnie by było. Tymczasem zapraszam na sesję Marty z bloga Marta Trzcińska Fotografia .














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach