FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

6 listopada 2016

Kalendarz fotograficzny 2017


Jestem bardzo zorganizowaną osobą. Stale coś sobie zapisuję, by nie zapomnieć. Robię przypomnienia w telefonie, notatki w kalendarzu itp. Staram się mieć wszystko pod kontrolą i nie znoszę uczucia, gdy coś wymyka mi się z rąk. Każdy wyjazd, wyjście, impreza jest dokładnie przemyślane i zaplanowane. I choć dla niektórych może wydawać się to okropnie nudne i trudne do opanowania - ja wtedy właśnie czuję, że jest dobrze. Że tak powinno być.

Co roku proszę Świętego Mikołaja, by przyniósł mi pod choinkę kalendarz. Nie taki ścienny, ozdobny. Tylko w postaci książki, w którym mogłabym zapisywać wszystko to co dla mnie ważne. I oczywiście zawsze go mam. Twarda okładka, wielkość zeszytu i dużo miejsca na notatki. Tego właśnie zawsze oczekiwałam i zawsze wydawało mi się, że niczego więcej mi do szczęścia nie potrzeba. Dopóki w ofercie wydawnictwa Edipress Książki nie zobaczyłam Kalendarza Fotograficznego na 2017 rok! Jeden rzut oka i już byłam zakochana. Wystarczyło bowiem tylko spojrzeć na okładkę i już wiedziałam, że to coś dla mnie. Po pierwsze, to kalendarz fotograficzny, a ja na tym punkcie mam po prostu bzika. Po drugie, jego autorem jest Jacek Bonecki. Artysta, fotograf i podróżnik w jednym, którego książki nie raz Wam tu pokazywałam, i którego twórczość podziwiam już od lat. A teraz wyobraźcie sobie coś co uwielbiacie ponad wszystko i nagle trafia w Wasze ręce kalendarz właśnie o takiej tematyce. Macie przed sobą publikacje, która przez 365 dni w roku będzie Wam towarzyszyć i inspirować Was do dalszego działania. Rewelacja prawda?? No ja po prostu nie mogę wyjść z podziwu. A odkąd kalendarz ten trafił w moje ręce, wielki banan z mojej twarzy nie chce zniknąć za nic w świecie. Szczęściara ze mnie jak nic!

Skupię się jednak ciut bardziej na kalendarzu, którego z ogromną przyjemnością chcę Wam tu zaprezentować. Bo od tych moich ochów i achów zaraz zakręci się Wam w głowie i przestaniecie czytać co mam do napisania, zanim przekażę Wam to co najistotniejsze. A mianowicie sposób wydania tej lektury oraz treść. Choć w zasadzie skoro to jest kalendarz, to z pewnością domyślacie się co jest w środku. Miesiące, tygodnie i dni. Ważne daty, święta, imiona solenizantów... Standard. Ale to jeszcze nie wszystko. Są tu także informacje, o której godzinie którego dnia wschodzi i zachodzi słońce (bardzo przydatne, jeśli chcemy uchwycić to niesamowite zjawisko w kadrze. Ale to wciąż nie wszystko! Przecież są tu jeszcze zdjęcia. Mnóstwo pięknych, zapierających dech w piersiach fotografii, na które mogłabym się gapić bez końca. A do nich krótki opis ich autora. Czyli wskazówki jak je wykonał, wspomnienia, porady. Cud, miód i orzeszki. A gdyby jeszcze było Wam mało tych wszystkich ciekawostek, to powiem Wam, że wydawnictwo przygotowało nam tu jeszcze jedną malutką niespodziankę. Znajdziecie ją na niektórych zdjęciach. Wiecie już co to takiego? Tak... to takie nieduża znaczki, które mając w telefonie aplikację Tap2c możemy zeskanować by otrzymać jeszcze większą ilość informacji, zdjęć i nagrań! No i powiedzcie mi, jak tu nie kochać takiego super kalendarza? W przyszłym roku, jak mi się skończy chyba będę płakać!!! 

Ale dość już gadania. Czas na zdjęcia :) 




















Autor: Jacek Bonecki
Wydawnictwo: Edipress Książki

Moja ocena:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach