FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

5 października 2016

Grudziądz



Ostatnio krucho z moim czasem. I tak naprawdę z tego też powodu nie mam ochoty na przesiadywanie przed komputerem. Najchętniej zaszyłabym się w domu i zapomniała o wszystkim dookoła. Ale jak wiemy - tak się nie da. Szczególnie, gdy ma się jedną córkę potrzebującą prawie 100% uwagi i drugą w wieku szkolnym, która na dodatek w maju przyszłego roku przystąpi do pierwszej komunii świętej. Tak więc dzieje się u mnie - dzieje. Jak dla mnie za dużo. Mam jednak nadzieję, że z czasem przyzwyczaję się do tego chaosu i dotrwam do następnego wakacyjnego lenistwa. Teraz z tego czasu pozostają mi jedynie wspomnienia... Piękne wspomnienia... Dziś zatem wrócę do tych cudownych, pełnych beztroski dni. A dokładnie do naszej wyprawy na Kaszuby. Jak pisałam poprzednio, zanim dotarliśmy na miejsce zwiedziliśmy dwa inne miasta. Pierwszym był Toruń, który pokazywałam ostatnio. Drugim Grudziądz. Powiem Wam szczerze, że tutaj niewiele przyszło mi zwiedzić. Natalka była już bardzo zmęczona i żeby nie psuć ani jej, ani nam dobrego humoru postanowiliśmy z mężem podzielić się obowiązkami. Mariusz zabrał starszą Alę na zwiedzanie, my z Natalką udałyśmy się na Błonia żeby trochę poleniuchować. I powiem Wam, że to był świetny pomysł. Wszyscy byli szczęśliwi. A w szczególności moja najmłodsza pociecha, która szalejąc bez końca po pisaku i trawie czuła się jak ryba w wodzie. I dziś właśnie zdjęcia tego małego urwisa z Grudziądza. Zapraszam! 
































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach