FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

21 września 2016

Toruń




U nas już jesień pełną gębą. Naprawdę tak bardzo szybko zrobiło się zimno, że aż trudno w to uwierzyć. Jednego dnia słoneczko, upał. krótkie rękawki, a za chwilkę mroźny wietrzyk. Poranne spacerki do szkoły i z powrotem nie należą do najprzyjemniejszych, szczególnie gdy cieknie z nosa, a głowa wydaje się być 1000 razy cięższa niż dotychczas. Moje dziewczyny trzymają się dziarsko, ale ja poległam całkowicie. Teraz siedzę z wagonem chusteczek higienicznych i gorącą herbatką w nadziei, że nabiorą choć trochę sił do dalszego działania. Że też obiady nie gotują się same, a mieszkanie nie sprząta. A wydawałoby się, że w XXI wieku nasza technologia będzie już w tak zaawansowanym stadium, że i na MARSA polecimy ;)

No dobrze, dość tego narzekania i fantazjowania. czas wrócić na ziemię i przypomnieć sobie te lepsze strony naszego życia. A z całą pewnością należą do nich wakacje i wszelkiego rodzaju wycieczki. W tym roku na brak atrakcji z całą pewnością narzekać nie mogłam. Chwaliłam się Wam już naszą wyprawą do Zakopanego. Teraz pokażę, że i na północy Polski też nas nie brakowało. Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się pojechać wraz z Martą i jej rodzinką na Kaszuby. Dla nich to nic nowego. Jeżdżą tam co roku. Dla nas to kolejny punkt zaliczony na mapie naszego kraju. Ale zanim przejdę do naszego kaszubskiego lenistwa pokażę Wam, że podróż do celu wcale nie musi być nudna. My jak zwykle nie potrafiliśmy ot tak wsiąść do samochodu i dojechać tam, gdzie planowaliśmy. Najpierw musieliśmy odwiedzić kilka ciekawych miejsc po drodze. Jednym z nich był Toruń, który zobaczycie na moich dzisiejszych zdjęciach. Drugim Grudziądz, który pojawi się przy najbliższej okazji ;) 

W Toruniu mieliśmy okazję już kiedyś być. Ale to było już dość dawno i nie towarzyszyły nam wtedy nasze dziewczyny. Po prostu nie było ich jeszcze na świecie ;) Tym więc razem ruszyliśmy na podbój tego pięknego miasta w czwóreczkę. Trzeba przyznać, że bardzo lubię Toruń. Jest taki klimatyczny. Lubię starówkę, te wszystkie kamieniczki, kościoły, uliczki. Bardzo fajne miejsce. Naprawdę, to jedno z tych miejsc, do których wracam z ogromną przyjemnością. I tak było i tym razem. A ponieważ w Toruniu jest także kilka miejsc, w których można zdobyć nasze kochane znaczki turystyczne - nie mogliśmy nie skorzystać z okazji. I tak odwiedziliśmy Żywe muzeum piernika oraz Planetarium. Pospacerowaliśmy po rynku oraz okolicznych wąskich uliczkach. Pojechaliśmy nawet do Twierdzy Toruń, ale to miejsce nie zachwyciło nas specjalnie. Mimo wszystko wyjazd uważam za bardzo udany i jestem pewna, że jeszcze tam wrócimy. Toruń jest piękny! 






















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach