FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

21 czerwca 2016

Podróżnik fotograficzny


Odkąd sięgam pamięcią zawsze najbardziej na świecie lubiłam trzy rzeczy: fotografie, podróże i książki. To mój tata zaraził mnie tymi wszystkimi zainteresowaniami. To on pokazał mi jak fantastyczne może być poznawanie otaczającego nas świata. Jak wspaniałe zakątki można odkryć w naszej ojczyźnie. W jaki prosty sposób można zachować na dłużej wspomnienia, które niestety tak szybko ulatują nam z głowy. I jak wiele rzeczy jesteśmy  stanie dowiedzieć się z książek. To właśnie tata przez całe lato starał się zabierać nas w różne ciekawe miejsca, to on sprawił, że nasze albumy fotograficzne pękają w szwach. A gdy miał choć chwilkę dla siebie spędzał ją z nosem w książce. Tak, mój tata z całą pewnością kojarzy mi się z tymi trzema rzeczami. Na pewno nie tylko z nimi, ale te są najbardziej charakterystyczne dla niego. A ja dziś chcę Wam pokazać bardzo fajne połączenie tych trzech elementów. To książka o fotografii w podróży! Rewelacja prawda?

Już nie raz pisałam tu o poradnikach fotograficznych. Zdarzało mi się również wspomnieć na temat książek podróżniczych bo według mnie fotografia i podróże jakby nie patrzył są ze sobą bardzo mocno związane. Nie znam globtrotera, który nie chciałby zachować na zdjęciach swoich przygód. A ja, choć nigdy nie zapuszczałam się tak daleko jak autor tej publikacji również nigdy podczas moich wycieczek nie rozstaje się z aparatem. Pewnie, że moje zdjęcia nie są doskonałe. Jestem pewna, że wielu profesjonalnych fotografów zrobiłoby je znacznie lepiej. Ale staram się jak mogę, by ująć na nich te wszystkie emocje i cudowne wspomnienia, które towarzyszą mi podczas wyprawy. Pragnę oddać na zdjęciach piękno, które mnie otacza. Z jakim skutkiem? No cóż, zamieszczam tu praktycznie wszystkie zdjęcia z wycieczek, wiec macie okazję ocenić to sami. Ja jestem zadowolona, choć za każdym razem staram się to robić lepiej. Więc takie poradniki, jak ten, który Wam dziś pokażę jest w sam raz dla mnie. Uwielbiam go!

Jacek Bonecki - słynny fotograf podróżnik napisał już nie jedną książkę. I nie jedna stoi już na półce w mojej biblioteczce. Uwielbiam czytać o jego przygodach, o tym jak zdobywał doświadczenie i jak powstawały jego słynne fotografie. A on na szczęście chętnie dzieli się z nami swoją wiedzą i wspomnieniami. Opisuje dokładnie to jak wykonał takie, a nie inne ujęcie. Czy to był tylko przypadek czy może wiedza i doświadczenie. A może i jedno i drugie? W końcu "szczęście sprzyja lepszym" prawda? Od lat podziwiam jego pracę. Jestem pod wrażeniem albumu Przystanek Dakar, do którego bardzo często wracam. Ale nie zaszkodzi poznać także jego kolejne prace i nowe publikacje. Dlatego też chętnie sięgnęłam po książkę "Podróżnik Fotograficzny". Byłam strasznie ciekawa co w niej znajdę i na szczęście jak zwykle się nie zawiodłam.

W tej książce przede wszystkim znajdziemy całą masę porad i wskazówek dotyczących tego jak zrobić super zdjęcie. Oczywiście takiej jedynej recepty gwarantującej sukces nie ma, bo na świetną fotografie ma wpływ cała masa czynników. A wiele z nich jest całkowicie niezależnych od nas. Ale jeśli nauczymy się wykorzystywać to co nas otacza oraz będziemy z całych sił dążyć do tego, by zdjęcie, które od samego początku gdzieś tam tkwi w naszej głowie wyglądało na ujęciu tak jak tego chcemy - to jest duża szansa, że nam się to uda. Że nasze zdjęcia zaczną zachwycać nie tylko nas i naszych najbliższych, ale również innych. Wystarczy tylko wciąż pracować nad swoimi umiejętnościami i wierzyć w siebie. Nie zaszkodzi oczywiście zajrzeć także do takich książek jak ta. Do publikacji, w których doświadczony fotograf dzieli się z nami swoimi sposobami na udaną fotografię. Który radzi jakim sprzętem warto się posługiwać, a którego raczej unikać. Po jakie pomoce sięgnąć, a które zignorować. Jakie warunki atmosferyczne są dla nas pożądane, a przed którymi należy uciekać. Jak radzić sobie w warunkach zupełnie niekorzystnych by dostosować je do naszych potrzeb. W końcu fotograf w podróży to nie człowiek stojący w studiu, który ma do dyspozycji odpowiednie tła, sprzęt oświetleniowy itp. To człowiek, który musi zmagać się z różnymi przeciwnościami losu. I choć to na pewno łatwe nie jest, to sądzę, że duma ze świetnego zdjęcia wykonanego w takich warunkach jest o niebo większa od zadowolenia z rewelacyjnej fotografii wykonanej w warunkach stworzonych przez człowieka. Ja zawsze zdecydowanie bardziej wolałam fotografię plenerową. Może nie tak ekstremalną jak rajd Dakar, ale naturalną. Dlatego też wszystkie te wskazówki Jacka Boneckiego chłonęłam całą sobą. Nie wiem czy będę potrafiła wykorzystać tą wiedzę w praktyce. Ale na pewno będę się bardzo starała :)

Książka, którą Wam dziś tu polecam jest super nie tylko dlatego, że autor wymienia tu tak wiele trików i mini recept na dobre zdjęcie. Jest także świetna z tego względu, że te wszystkie porady są opisane w bardzo ciekawy i prosty sposób. Książka przyciąga naszą uwagę dzięki całej masie wspaniałych zdjęć. Jest pięknie wykonana i fajnie napisana. Jak dla mnie - suuuper!

A teraz zostawiam Was już tylko ze zdjęciami tej fajnej książki :)












Autor: Jacek Bonecki
Wydawnictwo: Edipress Książki

Moja ocena:

1 komentarz:

  1. To coś zdecydowanie dla mnie, bo uwielbiam robić zdjęcia! <3 :)
    www.missplanner.pl

    OdpowiedzUsuń


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach