FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

3 stycznia 2016

Ulotne chwile...



No i mamy nowy rok. Pewnie nie będę oryginalna pisząc te słowa, bo można je usłyszeć dosłownie wszędzie, ale... okropnie szybko leci ten czas!!! Marzę o tym, by trochę zwolnił. By pozwolił nam dłużej cieszyć się każdą chwilą. Ale cóż poradzić. Nie chce drań nas słuchać! Dlatego też warto uwieczniać na zdjęciach każdy szczegół z naszego życia. Może nie w takich ilościach jak ja, ale jednak. Bo takie momenty przemijają w mgnieniu oka i już nie wracają. Na przykład taki oto mały wypad na pobliski stadion. Wydawałoby się, że to nic nadzwyczajnego. Alicja szalała na nowym rowerze. Natalka grała w piłkę. Obie dziewczyny wróciły do domu zmęczone i spocone, ale z wielgachnymi uśmiechami na twarzach. I choć te dni powtarzały się jeszcze nie raz, to ten jeden był wyjątkowy. Bo pierwszy! I gdyby nie zdjęcia, które Wam dziś pokażę - szybko bym o nim zapomniała. A tak wciąż mam przed oczami te cudowne chwile. Cały czas pamiętam jak było super. I choć te zdjęcia w niczym nie przypominają typowej sesji zdjęciowej - i tak Wam je tu pokażę. Zobaczcie, dlaczego warto mieć aparat zawsze przy sobie. Dlaczego nie warto oszczędzać migawki za wszelką cenę ;) Zdjęcia to cudowna pamiątka i gdybym tylko mogła - robiłabym je na okrągło! Moim dzieciom, rodzinie - wszystkim! Może ktoś z Was chciałby jakieś pamiątkowe zdjęcia? Chętnie pomogę :)




























W tym roku chciałabym kontynuować mój plan 12 sesji zdjęciowych moich dziewczyn. Mam nawet w głowie mały zarys tego, jak miałyby wyglądać nasze styczniowe zdjęcia. Ciekawe tylko, czy pogoda mi na to pozwoli. Trzymajcie kciuki!
A jeśli chcecie dołączyć do zabawy - zapraszam >>TU<<
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach