FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

30 grudnia 2015

Siostrzyczki - grudzień 2015




2015 rok dobiegł końca. Muszę przyznać, że ten rok był dla mnie wyjątkowo dobry i naprawę żal jest mi się z nim rozstawać. Zrealizowałam wiele planów, spełniłam kilka swoich marzeń. Cóż więc mogę powiedzieć - jestem naprawdę wielką szczęściarą. Nie będę Wam teraz wypisywać tu swoich osiągnięć i ważnych wydarzeń. Jeśli oczekiwaliście jakiegoś podsumowania 2015 roku, to muszę Was rozczarować. Moje prywatne sukcesy lubię zostawiać dla siebie. Fotograficzne - na pewno zaglądając do mnie regularnie wyłapaliście sami. Ja mogę tylko dodać, że jeśli ten przyszły - 2016 rok - będzie choć w połowie taki cudowny jak ten to czeka mnie wspaniałych 12 miesięcy. I bardzo na to liczę :)

A teraz podsumowanie mojego mini wyzwania. Tak kochani, udało mi się zrealizować jedno z moich noworocznych postanowień i przez cały rok robiłam moim dziewczynom jedną wspólną sesję zdjęciową. Nie, nie było łatwo. Latem takie zdjęciowe wypady były czymś bardzo naturalnym. Ale gdy na dworze było zimno lub deszczowo. Gdy jakiś miesiąc obfitował w wiele niespodziewanych wydarzeń - znalezienie odpowiedniego momentu na zdjęcia było nie lada wyzwaniem. Na szczęście mam obok siebie ludzi, którzy mnie wspierają i wierzą, że mi się uda. Na pewno wiele z tych sesji nie odbyłoby się gdyby nie moje dziewczynki, które zawsze dają się mamusi namówić na kilka zdjęć. Choć w skrajnych przypadkach musiałam uciec się do małego przekupstwa ;) A drugą osobą, której w tym momencie należą się podziękowania jest mój mąż, który zawsze był gotowy mi pomóc. Nie ukrywam, że bardzo mi to pomogło. Zawsze mogłam liczyć, ze mój prywatny szofer zawiezie nas w jakieś ciekawe i ustronne miejsce by zrealizować kolejny comiesięczny plan. Czasem podsunął jakiś pomysł. Niekiedy robił z siebie błazna, by moja młodsza córka chciała współpracować. Oj, łatwo nie było, ale na pewno BYŁO WARTO! Dlatego też w przyszłym roku bardzo chciałabym kontynuować tą zabawę. Trzymajcie kciuki, żeby i tym razem się udało :)

A teraz zapraszam na zdjęcia. Mało zimowe, bo grudzień w tym roku zrobił nam małego psikusa. Ale są. Miłego oglądania!






















To mój ostatni post w tym roku, więc na zakończenie wszystkim moim cichym podglądaczom życzę

WSPANIAŁEGO 2016 ROKU
pełnego spełnionych marzeń i zrealizowanych planów.
Roku pełnego uśmiechów i radości.


Do siego roku!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach