FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

16 września 2015

Ostatni dzień...


Mamy już połowę września, a ja wciąż wspominam początek lata i nasz nadmorski wyjazd. Czas wreszcie z tym skończyć. Dziś zatem pokażę Wam ostatni dzień naszego pobytu w Jastarni. W zasadzie te zdjęcia niewiele różnią się od tych wszystkich, które oglądaliście do tej pory. Plaża, morze... Nic nadzwyczajnego. Jedyną różnicą jest to, że tego ostatniego dnia morze wreszcie zlitowało się nad nami i znacznie podwyższyło swoją temperaturę. W efekcie moje dzieciaczki, głownie starsza córka - wreszcie mogła się wykąpać. Była nauka pływania, szaleństwo na kółku i materacu. Mieliśmy ze sobą również takiego ogromnego rekina, ale nikomu już nie chciało się go pompować. Ale tak naprawdę to nie ważne jaką zabawkę moje dziecko miało ze sobą w wodzie. Najważniejsze było to, że wreszcie można było się wypluskać. Dlatego też ten ostatni dzień poświęciliśmy na prawdziwe lenistwo. Prawie cały dzień spędziliśmy na plaży. Dziewczyny cieszyły się wodą, a rodzice mieli oczy dookoła głowy ;) Oczywiście pilnowanie dwóch urwisów w żaden sposób nie przeszkadzało mi w bieganiu z aparatem, więc zdjęć też trochę mam. Nie byłabym sobą, gdybym ich nie porobiła ;)































Teraz pewnie wszyscy odetchnęli z ulgą. Koniec Jastarni! Ale powiem Wam w sekrecie, że te zdjęcia, które Wam tu pokazałam to nie jest nawet połowa tego co mam w domu ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach