FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

2 maja 2015

Schoolbook 2013/2014



Koniec roku szkolnego 2014 umknął mi tak strasznie szybko, że nawet nie zdążyłam pochwalić Wam się wspaniałym albumem szkolnym, jaki otrzymała moja córeczka w szkole. Nieskromnie przyznam, że to ja miałam zaszczyt ten album wykonać. Biegałam do szkoły kilka razy na zajęcia i nie tylko, by zrobić dzieciakom fajne fotki podczas pracy, wygłupów itp. Było wesoło i bardzo głośno, a gdy wracałam do domu głowa mi pękała. Potem zabawa z obróbką. Odpowiednie kadrowanie i rozjaśnienie zdjęć, a następnie wybór tych naj naj naj by umieścić je w albumie. Zadanie nie łatwe, bo fotografii zawsze miałam całe mnóstwo, a liczba stron w schoolbooku jest ograniczona. Poza tym nalezy tak je dobrać, by każde z dzieci było na nich mniej więcej tyle samo co inne. Nie chciałam nikogo faworyzować ani nikogo skrzywdzić. W końcu miała to być pamiątka dla 25 dzieciaków. Oj, miałam co robić wierzcie mi. Gdy zdjęcia już znalazły się w albumie rozpoczął się proces dekorowania dostępną grafiką oraz tekstami. W sumie spędziłam nad tym albumem co najmniej kilkadziesiąt godzin wytężonej pracy. Ale wiecie co? Uwielbiam takie prace i wcale się nie skarżę. Wręcz przeciwnie, cieszę się, że mogłam się tym zająć.

Album wyszedł cudnie. Nie, to nie moja zasługa. Wierzcie mi, że do zdjęć zamieszczonych wewnątrz mam całe mnóstwo zastrzeżeń. Niestety sprzęt miałam taki jaki miałam, pogoda w dniach kiedy odwiedziłam szkołę była koszmarna! No i niestety czasu miałam bardzo malutko, bo rodzice zdecydowali się na album bardzo późno. Wszystko robiłam w przyśpieszonym tempie, presja upływającego czasu wcale nie pomagała mi podczas tych zajęć. A do tego jeszcze to był mój pierwszy raz w ogarnięciu tak licznej i niezwykle energicznej grupy (nie zazdroszczę nauczycielom!). Na szczęście mój pierwszy schoolbook wyszedł całkiem fajny. W dużej mierze to zasługa drukarni, której postanowiłam zaufać. Gorąco polecam

http://www.pixbook.pl/


Ich albumy są piękne, wykonane z niezwykłą starannością i bardzo tanie. Co więcej - zamówienie realizowane jest błyskawicznie!
Gdybym to wiedziała - nie spieszyłabym się wtedy tak bardzo.

Rodzice zadowoleni (co bardzo mnie cieszy), a dzieciaki zachwycone (a to najważniejsze).
Dlatego też nie żałuję tej pracy, czasu ani stresu jaki mnie zjadł w ciągu tego bardzo krótkiego czasu. Warto było!











W tym roku również mieliśmy plan wykonać taki album, ale tym razem rodzice nie zdecydowali się na taka pamiątkę dla dzieci. Postanowili, że ciekawiej będzie zbierać zdjęcia przez te wspólnie spędzone trzy lata i wykonać schoolbook na koniec trzeciej klasy. No cóż, trochę szkoda, bo sądzę, że takie pamiątki co roku także mogą być fajne. Tym bardziej, że dzieci bardzo się zmieniają i oglądanie ich buziaków co roku może być naprawdę bardzo fajnym wspomnieniem. A zbieranie z trzech lat zdjęcia? Pomysł fajny, ale czy uda nam się ując je wszystkie w jednym albumie? Zobaczymy.
Inne klasy nie miały takich obiekcji i z tego co wiem kilka z nich swoje albumy będą miały. I bardzo dobrze - popieram! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach