FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

19 kwietnia 2015

Mały fotograf. Kurs fotografii dla dzieci



W dzisiejszych czasach, gdy posiadanie aparatu fotograficznego nie jest niczym nadzwyczajnym. 
A robienie zdjęć nic nas nie kosztuje - po aparaty sięgają niemalże wszyscy. Nawet dzieciaki, które lubią uwieczniać chwilę na swoich zdjęciach. Muszę przyznać, że bardzo mi się to podoba. Fotografia u dzieci jest bardzo pożytecznych hobby. Dzięki niej maluchy stają się bardziej wrażliwi na piękno otaczającego nas świata, ćwiczą spostrzegawczość i koordynację wzrokowo ruchową. Same plusy? Według mnie właśnie tak o ile zdjęcia przez nich wykonane to nie żadne "słit focie" :)

U nas nasza Alicja także często sięga po aparat. Wiem, zaraziłam ją, ale myślę, że to taki dobry wirus, który spokojnie może się dalej rozprzestrzeniać. Bo moje dziecko całkiem fajnie radzi sobie z aparatem. Potrafi dostrzegać ciekawe rzeczy i chętnie kombinuje jak to "coś" ująć na fotografii. Wiadomo, że te jej próby nie zawsze się udają, a zdjęcia są bardzo różnej jakości. Ale niekiedy zdarzają się i takie perełki, których ja sama bym się nie powstydziła.
Mała oczywiście nie korzysta z lustrzanki. Taki sprzęt byłby przede wszystkim dla niej za ciężki. Ale zwykły mały kompakcik to dla niej aparat w sam raz. Leciutki, malutki i bardzo prosty w obsłudze. Jak na pierwsze próby - idealny. Ale czy robienie zdjęć to tylko takie - wyceluj i strzelaj? Jakby to było takie łatwe, to zawodowi fotografowie nie zarabiali by kroci na tym co robią :P Żeby zdjęcie było fajne musi przede wszystkim coś sobą przedstawiać, musi być odpowiednio wykadrowane i oczywiście musi być świetnej jakości. A tego wszystkiego trzeba się nauczyć. Dlatego też ucieszyłam się, gdy na rynku literatury dziecięcej pojawił się mały poradnik fotograficzny dla dzieci. Oczywiście musiałam się z nim zapoznać i jeszcze bardziej się z tego cieszę, gdyż jak się okazało nie są to pieniądze wyrzucone w błoto. Przede wszystkim "Mały fotograf" autorstwa Beaty i Pawła Harosiewiczów to bardzo wesoła i napisana przystępnym dla każdego malucha książka, która na pewno będzie łatwo zrozumiała zarówno dla 6-cio jak i 12-to latka. Wszystkie zagadnienia w tej książce są ciekawie przedstawione i wyjaśnione w taki sposób, że nie sposób tego nie zrozumieć. I nie mówię tu o takich zagadnieniach jak co to jest aparat, jak go trzymać itp. Oczywiście taka wiedza także się tu znajduje, ale nie tylko. Są tu także bardziej skomplikowane dla małego czytelnika informacje, które na pewno przydadzą się każdemu fotografowi amatorowi. Na przykład czym są piksele, matryca, zoom, przysłona itp. Te wszystkie zagadnienia, które dla niejednego dorosłego są wielką niewiadomą - w tej książce wyjaśnione są w sposób prosty i konkretny. Myślę, że jeśli ktoś ma kłopot ze zrozumieniem tych rzeczy z książek dla dorosłych spokojnie może sięgnąć po ten niewielki poradnik i na pewno wszystko stanie się proste. Podoba mi się także, że ten mały poradnik jest także bardzo kolorowy i wesoły. Dzięki zabawnym ilustracjom itp. lektura ta przyciąga uwagę najmłodszych i zachęca do nauki. Zresztą - co ja Wam tu będę tyle pisać. Według mnie ta książka jest super i gorąco ją wszystkim polecam.











Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości księgarni internetowej

http://bonito.pl/

Autor: Beata Horosiewicz, Paweł Horosiewicz
Wydawnictwo: Papilon
Dostępna w księgarni internetowej Bonito

MOJA OCENA:

3 komentarze:

  1. Fajna książka! Jestem wolontariuszem w bibliotece, więc może podeślę im pomysł na zakup tej książki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Idealna dla mojego chrześniaka! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłem tą książkę mojej córce! Strzał w 10tkę! Dziękuję za pomoc w wyborze. Pozdrawiam #bpfotograf

    OdpowiedzUsuń


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach