FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

3 marca 2015

Moja nowa modelka :)



Wstałam dziś bardzo wcześnie rano. Słońce jeszcze się nie pokazało na horyzoncie, a ja już byłam na nogach. Lubię takie poranki, gdy patrzę jak wstaje dzień. Wszędzie panuje błogi spokój i cisza, której czasem bardzo mi brakuje. Tych kilka minut mam tylko dla siebie. Potem dopiero zaczyna się wszystko od nowa. Czas wstawić wodę na herbatkę, obudzić starszą do szkoły... Po kilku minutach słychać także nawoływania z dziecinnego łóżeczka. Hm... jakby się tak zastanowić, to to także bardzo lubię. Choć czasem sobie ponarzekam, pomarudzę to i tak lubię moje życie. Jestem farciara jak nic! :)

Jak wiecie, staram się pokazywać Wam tu zdjęcia w takiej kolejności w jakiej powstały. Ale niekiedy robię małe wyjątki. I choć mam w zanadrzu jeszcze kilka fajnych sesji zrobionych starym Soniakiem, to i tak dziś sięgnę po te, które zrobiłam dosłownie kilka dni temu. Po pierwsze dlatego, że tamte nie uciekną. Po drugie, muszę się Wam pochwalić moją nową, uroczą modelką. A po trzecie, wspomniana przed chwilką modelka już nie może się doczekać, kiedy zobaczy swoje nowe zdjęcia, więc nie będę jej trzymać dalej w niepewności... I tak mam przyjemność przedstawić Wam dziś Natalkę. Niezwykle bystrą i rezolutną gadułę o nieposkromionej fantazji. Uwielbiam takie dzieciaki, których nie trzeba na siłę zagadywać. Wręcz przeciwnie, Natalka zawładnęła całą naszą sesją, czuła się jak ryba w wodzie i co najważniejsze - dzięki niej wszyscy rewelacyjnie się bawiliśmy. Mam nadzieję, że to nie jedyna nasze spotkanie i sesji z Natalką pokaże tu więcej. Może teraz na wiosnę? Niechby tylko zaczęło się robić ciut cieplej...































Nie przyzwyczajajcie się jeszcze za bardzo do takich ładnych jakościowo zdjęć. Jeszcze mam Wam do pokazania kilka sesji kompaktem ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach