FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

12 marca 2015

Graffiti



Za oknem cieplutko i słonecznie a my chwilowo mamy areszt domowy. Natalka złapała jakiegoś paskudnego wirusa i od kilku dni walczymy z gorączką, osłabieniem i brakiem apetytu. Tragedia jakaś. Serce się kroi patrząc na te małe oczka i bladą twarzyczkę. Dzieciaki NIGDY nie powinny chorować!

Ale nie chciałam dziś pisać ani o pogodzie, ani o zdrowiu mojej małej księżniczki. Lecz o kolorach, których według mnie coraz bardziej nam brakuje. Choć z jednej strony coraz częściej budynki wokół nas pomalowane są na różnego rodzaju fantazyjne kolory to i tak wciąż mam wrażenie, że wszędzie jest jakoś tak smutno. I wiecie czego najbardziej mi brak? Graffiti. Nie mówię to oczywiście o żadnych bezmyślnych tekstach wkurzonego nastolatka, czy mazaków znudzonego dzieciaka. Tylko o takim graffiti z prawdziwego zdarzenia, które nie szpeciłoby okolicę tylko nadawało jej specyficzny, jedyny w swoim rodzaju urok. Uwielbiam tego typu malowidła. Uważam, że osoby, które się tym zajmują mają niesamowity talent. I od lat marzyła mi się taka młodzieżowa sesja na tle graffiti. Jednak w naszym mieście, choć do najpiękniejszych nie należy - brakuje takich fajnych prac. Szczerze mówiąc jeszcze do niedawna myślałam, że nie ma u nas nawet jednego ciekawego graffiti, dopóki moja najstarsza modelka nie pokazała mi kilku prac w okolicy naszego gimnazjum. Jest ich tam niewiele, ale i tak musiałam skorzystać z okazji i cyknąć kilka zdjęć. Mam wreszcie choć namiastkę tego, czego mi tak było brak ;)








Te zdjęcia zrobiłam już jakiś czas temu, ale jakoś nie było okazji, żeby je pokazać. W tym miesiącu nadrabiam zaległości. I od kwietnia - jak dobrze pójdzie - zacznę pokazywać coś bardziej aktualnego :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach