FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

25 listopada 2014

Dzień Pluszowego Misia



Pamiętajcie kreskówki dla dzieci o Dżekim i Nuce? Muszę przyznać, że ja je pamiętam jak przez mgłę, choć była to chyba jedna z moich pierwszych dobranocek. Nie pamiętam jej fabuły, ale pamiętam, że szalenie mi się te bajeczki podobały.
Najbardziej jednak z tego wszystkiego utkwiły mi w pamięci te dwa imiona. Bo tak ja z moim starszym bratem nazwaliśmy swoje pierwsze misie. Przemek miał większego pluszaka w kolorze brązowym, więc jego nazywał się Dżeki. Mój był mniejszy, miał kolor jasno szary i to oczywiście była Nuka. I choć mój pierwszy miś w niczym nie przypominał pluszaków, które teraz mają nasze dzieciaki - kochałam go najbardziej na świecie. Przede wszystkim mój Nuka był okropnie twardy! To był chyba dość twardy styropian albo coś w tym stylu obleczony jakimś takim pluszem czy zamszem. Nie pamiętam dokładnie, ale wiem że był twardy i spanie z nim wcale nie należało do najmilszych wspomnień z mojego dzieciństwa. Jego nogi i ręce były ruchome, bo przytwierdzone były do tułowia za pomocą takich drucianych zawiasów. Czasem jakaś kończyna mu odpadała, ale moja mama na szczęści potrafiła to naprawić. I tak mój Nuka towarzyszył mi przez kilka pierwszych lat jako najlepszy przyjaciel. Ech... Moje dziewczyny pewnie nawet nie chciałyby spojrzeć w jego kierunku, a dla mnie to był najwspanialszy miś pod słońcem.
Teraz Ala i Natalka mają swoich pluszowych przyjaciół. Najukochańszym misiem w naszym domu jest mały biały Endo w ślicznym ubranku i znacznie mniejszy miś z dżinsu, którego kiedyś im uszyłam. Ten pierwszy to ukochana przytulanka Natalki. Drugi znacznie bardziej przypadł do gustu mojej Alicji, dziś nawet poszła z nim do szkoły :)


A Wy pamiętacie swoje misie z dzieciństwa?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach