FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

2 października 2014

Mój ślubny...



Po raz pierwszy na moim blogu zawitała fotografia męska. Dotąd nie miałam okazji robić takich zdjęć. I pewnie nie miałabym okazji dalej, gdyby nie fakt, że dopadłam swojego ślubnego. Ogólnie zrobić mu dobre zdjęcie to nie lada sztuka. Należy on bowiem do tych ludzi, którzy jak tylko widzą aparat skierowany w swoją stronę robią jakieś dziwne miny myśląc, że tak wyjdą na zdjęciu lepiej. Mariusz ma to samo. Mogłabym Wam pokazać całą masę różnych innych fotek, w których wygląda jak świeżo upieczony filozof ciężko główkujący nad nowa teorią. Albo... Chociaż nie, nie będę już przytaczała moich kolejnych skojarzeń, najważniejsze przecież jest to, że tym razem się udało... Wreszcie stosując kilka trików udało mi się cyknąć kilka fajnych ujęć. Zobaczcie sami.







Dziś mija 10 lat od momentu, kiedy powiedzieliśmy sobie sakramentalne "tak".
Życzę nam kolejnych 10 lat. Lepszych niż te poprzednie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach