FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

13 września 2014

Wywołujemy zdjęcia!



Powiem Wam szczerze, że ja to już jestem stara baba. Dawniej byłam na bieżąco we wszystkim. Śledziłam zmiany w taryfach telefonicznych by móc wybrać najkorzystniejszą. Wiedziałam co nowego wprowadzają do telewizorów i komputerów, by ułatwić nam życie. Miałam w jednym paluszku repertuar kin i z zamkniętymi oczami mogłam wymienić wszystkie zespoły i wokalistów, którzy w danym momencie są puszczani w radiu. A teraz? Gdyby nie to, że Justin Bieber był idolem dzieciaków w mojej rodzinie pewnie nie miałabym pojęcia o jego istnieniu. Nie widziałam nawet jednego odcinka z Violettą w roli głównej, a Monster High poznałam w supermarkecie, gdy moje dziecko z krzykiem odbiegło od półki z zabawkami. Nie mam pojęcia czym się różni telewizor LED od LCD i ogólnie wszelkiego rodzaju nowinki techniczne są mi zupełnie obce...

Ale, są też takie ciekawostki, które mnie mile zaskakują i z przyjemnością do nich zaglądam. Szczególnie, gdy są one stworzone po to, by nam ułatwić życie. A gdy jeszcze dodamy do tego fakt, że mają one dużo wspólnego ze zdjęciami - no to chyba nie muszę Wam mówić, że dla mnie to istny raj na ziemi!!! A właśnie taką nowinkę odkryłam. Aplikacje dzięki której w mgnieniu oka mogę wywołać zdjęcia! Ale bajer, mówię Wam!

Mój telefon to żaden wypasiony sprzęt. Unikam wszelkiego rodzaju dotykowych gadżetów i tym podobnych rzeczy. Dlaczego? Bo się na nich nie znam! A poza tym takie rarytasy zostawiam dla młodszego pokolenia. Niech się nimi rajcują, ja z telefonu zazwyczaj wyłącznie dzwonię. No i czasem cykam zdjęcia, gdy pod ręką nie mam mojego Soniaka. Inne funkcje raczej nigdy mnie nie interesowały. Jednak, gdy usłyszałam o tej aplikacji - nabrałam ochotę na małe doświadczenia. Musiałam przecież sprawdzić o co chodzi. A z pomocą przyszła mi moja bratanica ze swoją komórą!



A dokładnie chodzi mi o aplikację mobilną empikfoto.pl
Można ją ściągnąć z tej strony: www.empikfoto.pl/aplikacja

Polega ona na tym, że za pomocą telefonu szybko i wygodnie możemy wywołać zdjęcia zgromadzone na samym aparacie telefonicznym lub te, które mamy wrzucone do takich serwisów społecznościowych jak Facebook, Flikr czy Instagram. Ponieważ jak wiecie ten telefon nie jest mój - nie mogłam skorzystać ze zdjęć, które tam są. Za to na facebooku mam swoją kolekcję ulubionych fotek mojego autorstwa, którymi lubię dzielić się z rodzinką i przyjaciółmi. Gdy więc dowiedziałam się o istnieniu aplikacji empikfoto, sięgnęłam oczywiście do moich zasobów na profilu FB :)

Klik - i jestem w aplikacji,
Klik - wchodzę na mojego facebooka,
Klik - wybieram sobie zdjęcia,
Klik - docinam,
Klik - zamawiam. 



Proste? Proste!
A jaki efekt??

Zdjęcia są po prostu piękne. I wierzyć mi się nie chce, że obyło się bez grzebania w komputerze, wgrywania i tego typu spraw. Nie musiałam nawet uruchamiać komputera! Wystarczył mi jedynie telefon z dostępem do internetu. Jak wszystkie nowinki techniczne są takie proste i fajne to ja chyba znów chce być na bieżąco! ;)











Taka aplikacja to fantastyczny pomysł, dla leniuchów, oraz ciekawostka dla tych, którzy uwielbiają robić niespodzianki. Wyobraźcie sobie nowożeńców, którzy właśnie wyruszyli w swoją podróż poślubną. Pierwszego dnia mogą zrobić sobie kilka fajnych zdjęć telefonem, a następnie szybko wywołać je za pomocą telefonu, odebrać w dowolnym salonie empik, a potem wysłać swoim bliskim! Lub zamówić je do miejsca, w którym odbiorą je ich rodzice. Zanim wrócą z podróży zdjęcia będą już dawno na miejscu wywołując uśmiech najbliższych. A gdy wasza starsza pociecha wyjedzie na kolonie może kilkoma kliknięciami wywołać część zdjęć z wyjazdu będąc jeszcze z dala od domu, co sprawi, że nasza tęsknota i obawa o to czy aby na pewno wszystko jest w porządku - była choć odrobinę mniejsza ;) Albo wyobraźcie sobie, że jesteście na imprezie i koleżanka ma pretensje, że nie dałaś jej zdjęć z poprzedniej prywatki, na której razem balowałyście. Dajesz koleżance telefon by wybrała konkretne zdjęcia, klikasz na aplikacje empikfoto i zamawiasz je jej do odpowiedniego salonu! Tak proste wywoływanie zdjęć to wspaniały pomysł. A do tego jakość wywołanych w ten sposób fotek nie odbiega nawet odrobinę od tych wywoływanych w tradycyjny sposób. Fajnie byłoby, gdyby można je było jeszcze na przykład wywołać i wysłać bezpośrednio do kogoś z krótką dedykacją?  Hm... kto wie, może serwis rozwinie się na tyle, że i taka opcja powstanie?

Póki co cieszmy się z tej wygody. Bo muszę przyznać, że ja jestem zachwycona. Mnie nie pozostaje teraz nic innego jak kupić sobie fajniejszy aparat telefoniczny. Oj, mam już jeden model na oku!

A teraz kilka informacji technicznych:
Jak na razie aplikacja działa jedynie na telefonach z systemem operacyjnym:
Android (4.0.3 i nowsze) oraz iOS.
Ściągnięcie aplikacji jest bezpłatne i banalnie proste!
Cennik wywoływania zdjęć znajdziecie na stronie www.empikfoto.pl
Płacić za wywołane w ten sposób zdjęcia możemy wyłącznie przy ich odbiorze.

4 komentarze:

  1. aplikacja fajna, ale coś mi się zdaje, że nawet gdybyś pisała o kałuży, to byś potrafiła mnie do niej przekonać i miałabym ochotę się w niej wykapać :) pozdrawiam. katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... mam nadzieję, że to komplement, więc dziękuję. A jeśli chodzi o tę aplikację, to żaden kłopot przekonać innych do jej zalet. Wystarczy pisać prawdę :)

      Również pozdrawiam,
      Ania

      Usuń
    2. tak ją zachwalałaś, że sobie ją ściągnęłam. fajna, prosta w obsłudze, podoba mi się :) pozdrawiam. katarzyna

      Usuń
  2. Fajne. Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach