FB INSTAGRAM WIX TWITTER g+ Anna Radziach Fotografia yt yt

29 września 2014

Pokaż co kochasz!



Bardzo lubię wyzwania fotograficzne. Uważam, że to nie tylko wspaniała zabawa, ale także fajna pamiątka. A ponieważ jak sama nazwa wskazuje - są one fotograficzne - to lubię je jeszcze bardziej! Wczoraj zaglądając na bloga dziewczyny, która była tak miła i nie tylko do mnie zajrzała, ale również zostawiła po sobie ślad - znalazłam takie właśnie wyzwanie. Ależ miałam z tego powodu radochę, mówię Wam. Przerażał mnie jedynie fakt, że wyzwanie to lada dzień się skończy!
Oj, i kiedy mam zrobić potrzebne zdjęcie? Czy będzie odpowiedni moment? Marne szanse. Bo co kocham wiedziałam od samego początku.  
Wiem, będę mało oryginalna, ale moją pierwszą myślą były dzieci! Kocham je ponad wszystko na świecie. Kocham tak bardzo, że bardziej nie można. Cóż więc innego miałabym fotografować?
Ale... nie ma tak łatwo, bo okazji do fajnych zdjęć niestety nie było. Pomyślałam więc - trudno. Wyzwanie przeleci mi koło nosa. I dopiero dziś rano, gdy moja starsza córka była już w szkole, a młodsza pociecha smacznie spała pomyślałam, że kochając moje dzieci kocham nie tylko ich oczy, włoski i cudowne uśmiechy. Ich uściski, całusy i tupot nóżek. Kocham również wszystko co jest z nimi związane. Wszystko co je dotyczy. A skoro tak to... Złapałam za aparat i cyknęłam fotki pierwszym rzeczom, które przyszły mi do głowy. Co to było? Sami zobaczcie :)

Kocham twórczy bałagan mojej Alicji...


Kocham małe łapki Natalki na lustrze w przedpokoju ;)


Kocham "przeczytane" przez Natalkę katalogi i gazetki, których nawet nie miałam okazji przejrzeć ;)


Kocham Alicji liściki, które wsuwa mi pod drzwi w łazience, gdy za długo biorę kąpiel ;)


Tak w zasadzie mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale niektórych rzeczy po prostu nie da się pokazać. Niektóre nie wydarzyły się tu i teraz, a zabawa polega na tym, by nie sięgać do domowego archiwum. Więc ja poprzestanę na tych czterech zdjęciach. Trzy z nich cyknęłam dziś rano. Ostatnia została zrobiona wczoraj wieczorem. 

Cieszę się, ze mogłam dołączyć do zabawy. Cieszę się, że takie wyzwania powstają.
A może ktoś z Was jeszcze zdąży do tego konkretnego wyzwania dołączyć?
Warto spróbować :)


Polecam!

1 komentarz:


Zarówno treść jak i fotografie zamieszczone na tym blogu są wyłącznie moją własnością.
Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie.

Anna Radziach